Zacznijmy szczerze: nikt nie przepada za igłą krążącą wokół głowy. I choć kuszące byłoby powiedzieć, że przeszczep włosów to całkowicie bezbolesna przygoda, prawda jest trochę bardziej… ludzka. Ale spokojnie – to nie horror. Wręcz przeciwnie, wielu pacjentów po zabiegu przyznaje, że byli przygotowani na coś znacznie gorszego. Jeżeli macie wokół siebie osoby które zdecydowały się na zabieg – śmiało zweryfikujcie te słowa 😉
Zacznijmy od początku – czyli co się dzieje na fotelu?
Po standardowym przygotowaniu pacjenta (o którym pisaliśmy więcej w poprzednich artykułach), zapraszamy na wygodny fotel w pozycji leżącej. Głowa skierowana jest delikatnie ku dołowi – zupełnie jak podczas masażu. Ten etap pozwala nam na pełen, precyzyjny dostęp do tzw. strefy dawcy, czyli miejsca, z którego pobieramy mieszki włosowe.
Czy to już boli?
W tym momencie zaczynamy proces znieczulenia. Za pomocą cienkiej igły wprowadzamy środek znieczulający w obszar dawczy – po to, by pacjent nie odczuwał żadnego bólu podczas pobierania graftów. Brzmi nieprzyjemnie? Spokojnie – mamy na to sposoby. Ten etap odbywa się „na cztery ręce”, czyli z maksymalnym wsparciem komfortu pacjenta.
Stosujemy:
● urządzenie masujące, którego wibracje pomagają zneutralizować uczucie ukłucia,
● środek znieczulający działający powierzchownie,
● opcjonalne chłodzenie miejsca znieczulania, jeśli pacjent sobie tego życzy.
Celem jest zminimalizowanie jakiegokolwiek dyskomfortu do kilku krótkich sekund.
Drugi etap znieczulenia
Po znieczuleniu strefy dawcy przychodzi czas na strefę biorczą – to tutaj wszczepiamy pobrane wcześniej mieszki. Proces znieczulenia wygląda bardzo podobnie i trwa krótko. Co ważne – nie robimy nic na siłę. Jeśli pacjent potrzebuje przerwy – robimy przerwę. Jeśli trzeba coś dostosować –
dostosowujemy. Wszystko dzieje się w atmosferze spokoju i zrozumienia.
„To już po wszystkim?” – czyli jak wygląda
rzeczywistość
Zdecydowana większość osób wychodzących z naszego gabinetu mówi jedno: „Było o niebo lepiej, niż się spodziewałem/am.” Co więcej – wielu pacjentów… po prostu zasypia w trakcie zabiegu. Dzięki wygodnej pozycji, spokojnej atmosferze i skutecznemu znieczuleniu, zabieg potrafi być nie tylko bezbolesny, ale wręcz relaksujący.
Podsumowując:
👉 Czy przeszczep włosów boli?
Nie – ale są momenty, które można uznać za lekko nieprzyjemne.
👉 Czy da się to znieść?
Zdecydowanie tak – znieczulenie i nasze wsparcie sprawiają, że jest to całkowicie
wykonalne.
👉 Czy warto?
Jeśli marzysz o gęstych włosach – absolutnie!
Jeśli masz pytania lub po prostu chcesz dowiedzieć się, jak wyglądałby Twój indywidualny plan przeszczepu – skontaktuj się z nami. Jesteśmy tu, żeby pomóc.
Rozbudowujemy się dla Was!
Ze względów logistycznych zabiegi przeszczepów włosów są obecnie wykonywane w Bluemed Clinic w Katowicach, przy ul. Świętego Huberta 6.
