kosmetyki noon aesthetics perła dermatologii estetycznej 2020

Noon Aesthetics. Sposób na piękną skórę – czyli kosmetyczne nowości na skórnej półce

Wybór kremu do twarzy, to najważniejszy, a zarazem najcięższy z wyborów kosmetycznych. Konsystencja, typ skóry, przeznaczenie, a nawet zapach mają tu swoją ogromną rolę. Mam kilka swoich ulubionych dermokosmetyków, jednak ostatnio pomyślałam, że przyszedł czas na coś nowego. Jesteście ciekawi, co tym razem wynalazłam? Obiecuję, że nie pożałujecie!

Krem do twarzy? Dobierzemy Ci Twój ulubiony!

Wprowadzenie do swojej codziennej pielęgnacji kremów do twarzy prędzej czy później stanie się obowiązkową pozycją każdego, kto dba o kondycję swojej skóry. Działanie promieni UV, zanieczyszczone powietrze, praca przed komputerem, a nawet dieta mają wpływ na stan naszej skóry. Jestem pewna, że wiele z Was ma już swój ulubiony krem na dzień i na noc, a może nawet jakieś serum, które pięknie pachnie i nie rozstajecie się z nim choćby na jeden dzień.
Jest to całkiem normalna rzecz dla każdego – posiadanie swoich ulubionych kosmetyków.

Ja do swojej kosmetyczki dołożyłam ostatnio kilka pozycji – byłam zaskoczona i to zdecydowanie pozytywnie! Do tego stopnia, że postanowiłam zadbać o ten aspekt w naszych gabinetach.

indywidualnie dobrany protokół leczenia
Protokół leczenia dobrany indywidualnie, na podstawie oceny 64 parametrów skóry. Wow 🙂

NOON Aesthetics – nowa pozycja w top 5 marek kosmetycznych!

Przyznam szczerze, że jestem niezwykle ciekawa kosmetyków – wszystkich! Ich zapachu, składu i konsystencji, a co najważniejsze – działania. Czy są wydajne i na ile starcza jedno opakowanie. Miałam ostatnio przyjemność przetestować kosmetyki firmy NOON Aesthetics, i tutaj bardzo mile zostałam zaskoczona. Absolutnym hitem był dla mnie krem do twarzy LACTO – 10 (with DermShild), ale do gustu przypadły mi też inne kosmetyki tej marki, o których Wam trochę napiszę w tym artykule.

Dlaczego Noon?

Bo szalenie podoba mi się ich filozofia niezbędnych 3 kroków dla skóry. Zaraz to przybliżę. Ale nie tylko dbałość o każdy detal w pielęgnacji mnie uwiódł.
Ich indywidualnie dopracowane protokoły przemawiają do mnie z punktu widzenia dermatologa. Wejdziecie do gabinetu z koleżankami i każda z Was wyjdzie z innym pakietem. A co najlepsze- dobór kosmetyków nie jest już oparty tylko/aż na wiedzy mojej i mojego zespołu kosmetologów. W marce Noon posługujemy się kwestionariuszem, który niczym po drzewku decyzyjnym doprowadza nas do rozwiązania zagadki: jaka pielęgnacja jest dla Ciebie najlepsza.

Krok 1: kwas mlekowy

Numer jeden w pielęgnacji – keratolityk

W 3 krokach Noon zawsze zaczynamy od absolutnego must have dla naskórka. Jest nim krem o właściwościach złuszczających, czyli keratolitycznych. Dzięki temu pomagamy ulec złuszczeniu martwemu naskórkowi, wygładzamy skórę i przygotowujemy ją na coś indywidualnie dobranego pod Ciebie. Mam na myśli krok drugi, ale o tym zaraz.

Częstym wyborem nr będzie Laco -10 z opatentowaną formułą DermShild.

LACTO – 10(with DermShild) – rewolucyjny krem do twarzy – kwasy dla alergików? Już tak!

Używałam wielu kremów do twarzy, droższych, tańszych o różnej konsystencji i składzie, ale pierwszy raz trafiłam na krem, przy którym jestem zadowolona na 100%.
Moja opinia?

  • przepiękny zapach
  • idealne wchłanianie
  • nie pozostawia tłustego filmu- na prawdę idealny pod makijaż!
  • stosowany regularnie wyraźnie wygładza skórę

Dodatkowo warto wspomnieć, że krem nie powoduje podrażnień, więc jest idealny na każdą porę roku. Zawiera 10% KWAS MLEKOWY, ale dzięki innowacyjnej technologii możemy stosować ten krem przy różnych typach skóry. Tak, jest dobry dla posiadaczek cery naczynkowej! I dla skór atopowych, dla alergików. Posiadaczki skór wrażliwych wiedzą doskonale, jak trudno jest dobrać krem, który nie piecze, nie szczypie i ogólnie nie powoduje więcej szkód niż pożytku. I tu pojawia się marka Noon ! Przewraca świat wrażliwej skóry do góry nogami, dając możliwości, jakich wcześniej nie zaznała.

Krem poprawia nawilżenie skóry, co przetestowałam na sobie i myślę, że stanie się jednym z moich ulubionych. Kto mnie zna to wie, że cała jestem wrażliwa 🙂 I byłoby to atutem, ale na empatii mogło by się skończyć! Po co do pakietu wrażliwca los dorzuca skórę, która z mało którym kosmetykiem się polubi? To taka dygresja, jednym zdaniem chcę Wam powiedzieć, że Lacto-10 mogę śmiało polecić każdej skórze „wymagającej” 🙂

W zależności od typu skóry (sucha/tłusta) – krok pierwszy ma w portfolio jeszcze 2 inne kosmetyki, dobrane pod każdą z Was indywidualnie. Wspólnym mianownikiem jest tutaj kwas mlekowy. Chcę jednak podzielić się z Wami tym, co mi podpasowało najbardziej. Idea jest taka: bez kremu z kwasem mlekowym (krok pierwszy pielęgnacji) nie startujemy. Keratolityk to podstawa.

zabieg kosmetykami noon aesthetics
Sami wszystko sprawdziliśmy 🙂

Kwas mlekowy – co to jest i dlaczego dodaje się go do kosmetyków?

W składzie kremu LACTO-10 (with DermShild) pojawia się kwas mlekowy, o którym pewnie już słyszałyście. Ale czym tak naprawdę jest ten kwas mlekowy i po co się go używa?

Kwas mlekowy jest naturalnym składnikiem ludzkiego organizmu i jest pozyskiwany w procesie fermentacji cukrów i bakterii mlekowych z grupy Lactobacillus. Prościej mówiąc jest to składnik, który świetnie sprawdza się w pielęgnacji i regeneracji skóry, także tej ze skłonnościami alergicznymi.
Kwas mlekowy ma działanie:

  • nawilżające,
  • rozjaśnia przebarwienia,
  • przeciwbakteryjne,
  • odblokowuje pory i wiele innych.

Systematyczne stosowanie kosmetyków zawierających kwas mlekowy pozwala na skuteczne oczyszczanie skóry, przez delikatne działanie złuszczające, a także jej dobre nawilżenie. Skóra utrzymana jest w prawidłowej kondycji i równowadze procesów złuszczająco-naprawczych.

Producenci kosmetyków wiedzą co robią i robią to bardzo dobrze, ponieważ jest to drogocenny składnik każdego kosmetyku z gamy keratolitycznych (ten mój pierwszy krok;) marki Noon.

Krok 2: produkty NOON Aesthetics – gama spersonalizowanych kosmetyków

Wybrałam jeszcze kilka kosmetyków, które oferuje firma NOON Aesthetics i uważam, że również mogę dodać je śmiało do swojej codziennej pielęgnacji. Tu wchodzę w krok drugi pielęgnacji, czyli terapię spersonalizowaną – dobraną podczas konsultacji, po badaniu skóry i przejścia krok po kroczku kwestionariusza, który po nitce do kłębka- doprowadzi Cię do najlepszego dla Ciebie kosmetyku.

Krok 2gi to jeden wybrany krem i koniec 😉 Nie przesadzajmy- więcej niż 3 kosmetyki to wersja dla bardzo ambitnych. Mi trzy-cztery sztuki w zupełności wystarczą. Nie mniej – mogąc potestować, pod lupę wzięłam:

  • Vit C Serum 11S
  • In-Depth Filler Cream
  • In-Depth Filler Serum

Vit C Serum 11S – moc witaminy C

Jeśli któraś z Was tak jak ja zmaga się z cieniami pod oczami i czujecie, że wyglądacie na ciągle zmęczone – śmiało polecam Vit C Serum 11S. Absolutną zaletą tego produktu jest rozjaśnianie skóry, dlatego polecam szczególnie do cieni pod oczami.

Serum z witaminą C cechuje się formułą przeciwstarzeniową, a moc tego produktu opiera się na działaniu przeciwwolnorodnikowym. Skóra staje się jaśniejsza i bardziej napięta. W witaminie C nie chodzi wcale o stężenie. Kiedyś tak myślałam- 10 czy 20%- którą wybrać? No oczywiście że 20 😉 Lepiej zadziała. Tylko ze ona w ogóle nie działa. Utlenia się zanim zdąży przeniknąć w głąb naskórka. W produktach Noon zastosowano dwie STABILNE pochodne witaminy C – rozpuszczalną w tłuszczach oraz rozpuszczalna w wodzie. Dzięki temu z łatwością serum penetruje przez komórki naskórka i wnika w głębsze warstwy skóry.
To do mnie przemawia, jednak jeszcze bardzie – rozjaśniona skóra pod oczami, z czym walczę odkąd pamiętam.

Noon In-Depth Filler Cream – kuracja przeciwzmarszczkowa

Spośród produktów o ciut bogatszym składzie i konsystencji masełka (idealny na noc) wybrałam krem o właściwościach przeciwzmarszczkowych. Dlaczego?

Bo już czas ;)))))

Nie od dziś wiadomo, że kremy przeciwzmarszczkowe stosuje się przy rozpoczęciu procesów starzenia skóry, czyli okolice 30 roku życia. Wczesne wprowadzenie takich kosmetyków do swojej codziennej pielęgnacji pozwala zachować dobrą kondycję skóry na wiele lat, a przy okazji dodatkowo rozjaśni i poprawi jej stopień nawilżenia. A nawilżona skóra, to piękna skóra 🙂

O zapachu pisałam? Sztos komplety, dla mnie bardzo ważny aspekt kosmetyku, szczególnie stosowanego na noc. Wyciszona skóra równa się wyciszona głowa? Żeby to było takie proste 😉 Ala pomaga! Nakładając ten krem poczułam się odprężona, a skóra po całej nocy była delikatnie napięta i zdecydowanie wygładzona!

In-Depth Filler Cream zawiera w swoim składzie aktywne składniki, w tym kwas hialuronowy, który zapewnia głębokie nawilżenie dla naskórka. Warto wspomnieć też o tym, że krem poprawia gęstość, jędrność i elastyczność skóry – czyli posiada potencjał do tego, aby nasza skóra na dłużej była delikatna, sprężysta i promienna.

Noon In-Depth Filler Serum

Do pary z In-Depth Filler Cream polecam wersję w postaci serum – In-Depth Filler Serum. Nakładamy je pod krem. Połączenie tych dwóch kosmetyków daje rewelacyjny efekt! Ale sam krem również działa cuda. Zdecydowanie przynosi ulgę jak i wygładzenie skóry, a także pozostawia ją jędrną, czyli posiada właściwości na których najbardziej mi zależało.

zabieg in-clinik noon

Krok 3 – krem z filtrem SPF 30+

Tutaj firma Noon Aesthetics przerosła moje oczekiwania. Puder mineralny w pędzlu, z fotoprotekcją UVA/UVB i IR – na poziomie SPF 30, transparentny! Ma wystarczyć na 300 nałożeń. W moim odczuciu produkt ten tak dobrze matuje mi skórę i daje poczucie bezpieczeństwa w aspekcie fotostarzenia i oparzeń posłonecznych, więc najchętniej dokładałabym go co chwilę. W składzie tlenek cynku i dwutlenek tytanu działające jak mikrolusterka, które odbijają promienie słoneczne. Taki niby gadżet, a z punktu widzenia dermatologa – Nobla za ten produkt bym dała ! : ))))

Właściwe stosowanie kremów z filtrem i ochrona przeciwsłoneczna wymagają dokładania filtru co 2 godziny. I tak też mówię każdemu pacjentowi, ale w praktyce – że niby jak to zrobić? Gonimy ogon, makijaż na twarzy i dosmarowywanie w ciągu dnia, żeby jadąc odebrać dziecko z przedszkola słońca mnie nie łapnęło? Umówmy się – teoria teorią, a w życiu szalenie trudno stosować się do tych zaleceń.

Noon rozwiązał ten problem raz na zawsze. Postać bezbarwnego pudru z wysoką ochroną przeciwsłoneczną to mój ukochany produkt od teraz, na teraz i na zawsze.

Noon Aesthetics Home Care

Na razie tyle, bo Was zasypię tymi wiadomościami, a przekaz ma być jasny: od dzisiaj 3 kroki w pielęgnacji:

  1.  kwas mlekowy
  2. krem dobrany dla potrzeb Twojej skóry
  3. ochrona przeciwsłoneczna

Tak jak wspomniałam, każda z Was na pewno wyjdzie z naszego gabinetu z innym zestawem, mój już znacie 🙂

Jak większość kobiet, uwielbiam testować i mieć w swojej kosmetyczce specyfiki dopasowane do moich wymagań.

Dzięki marce Noon czuję, że w końcu jestem w 100% zadowolona 🙂

Ale przygoda dopiero się zaczyna – pielęgnacja domowa jest niezwykle ważna, jednak w klimacie gabinetowo-relaksującym, Noon ma dla nas wszystkich zabiegi premium!

Noon Aesthetics In-Clinic

kosmetyki noon aesthetics w klinice skórna

Cała gama peelingów o niskim PH, nie wywołujących podrażnień (dzięki opatentowanej technologii DermShield), stosowanych w wieloetapowych protokołach.

Kwas glikolowy 50% dla wrażliwej skóry? Już wiem, że tak! I powiem Wam coś więcej – po takim protokole można spokojnie przyjmować pacjentów bez makijażu i usłyszeć komplement o pięknej cerze- żadnych podrażnień, zaczerwienień! Nobel po raz drugi 🙂

Przetestowaliśmy, mamy każdy swój własny protokół, indywidualnie dopasowany, absolutnie relaksujący mimo wysokich stężeń poszczególnych składowych wieloetapowej terapii kwasami. Opowiem Wam o tym już niebawem 😉

5/5 - (5 głosów)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*