plastyka łechtaczki Katowice

Plastyka łechtaczki

Strona główna » Blog » Ginekologia plastyczna » Plastyka łechtaczki


Plastyka łechtaczki to często wykorzystywany skrót myślowy na określenie zabiegu plastyki przerośniętego napletka łechtaczki lub po prostu plastyki napletka łechtaczki. Jego celem jest ograniczenie fałdu skórnego okrywającego tę wrażliwą strukturę. Zabieg plastyki łechtaczki w niektórych przypadkach może poprawiać doznania seksualne. Ma to miejsce zwłaszcza u kobiet u których fałd skórny otaczający łechtaczkę jest na tyle rozwinięty, że ogranicza do niej dostęp podczas współżycia. W takich przypadkach redukcja napletka łechtaczki sprawia że kobieta poza poprawą wyglądu łechtaczki, zaczyna odczuwać satysfakcję seksualną, oraz pojawia się orgazm łechtaczkowy. W artykule przeczytasz m.in.:

  • Kiedy warto wykonać zabieg?
  • Co nie jest wskazaniem do zabiegu i o błędnych informacjach jakie można znaleźć w internecie
  • Czy plastyka łechtaczki boli?
  • Jak wygląda rekonwalescencja?

Jaką budowę ma napletek łechtaczki?

           Napletek łechtaczki stanowi przedłużenie warg sromowych mniejszych. Jest fałdem skórnym okrywającym i ochraniającym łechtaczkę. Nazywamy go „napletkiem”, ze względu na fakt, że anatomicznie odpowiada on napletkowi u mężczyzny (z resztą tak jak łechtaczka odpowiada żołędzi penisa).

           Napletek wraz z wargami mniejszymi stanowi przestrzennie jedną całość – napletek łechtaczki przechodzi bez jasnej granicy w wargi sromowe, co jest bardzo ważne przy ewentualnym zabiegu. Są to bardzo cienkie i wrażliwe tkanki, które mogą stanowić trudność dla niedoświadczonego chirurga. „Plastykę łechtaczki” w 80% przypadków łączy się w związku z tym z labioplastyką (korektą warg sromowych). Robimy to by uniknąć dysproporcji. Właściwe zaplanowanie zabiegu, wyczucie proporcji i wiedza anatomiczna są kluczowe dla zadowalającego efektu zabiegowego.

           Nie raz zdarzało mi się „ratować” pacjentki po źle wykonanej labioplastyce – wykonywałem reoperację plastyki warg sromowych i dodatkową redukcję napletka łechtaczki. Tak jak napisałem wcześniej napletek łechtaczki i wargi mniejszy stanowią strukturę przestrzenną. Planując zabieg musimy myśleć o obu narządach – zmniejszając wargi trzeba się zastanowić czy nie „powiększy” to wizualnie napletka. I odwrotnie: wykonując „plastykę łechtaczki” solo możemy uzyskać pozorne wrażenie za dużych warg.

Dla kogo jest dedykowany zabieg plastyki łechtaczki?

           Plastyka napletka łechtaczki jest przede wszystkim zabiegiem estetycznym. To korekcja nadmiaru lub asymetrii napletka. Przerost tkanek w tym miejscu najczęściej wynika po prostu z wpływu czynników genetycznych lub np. hormonalnych w okresie prenatalnym czy okresie dojrzewania. Jednak naturalny wygląd napletka łechtaczki, w tym poczucie „nadmiarowości” może wywoływać dyskomfort. Ograniczać zadowolenie z kontaktów seksualnych, wpływać na odbiór swojego ciała. Może też po prostu boleć. Nadmiar delikatnej i wrażliwej skóry może ulegać pociąganiu, np. podczas uprawiania sportu lub noszenia niektórych ubrań. Istnieje także zwiększone ryzyko infekcji dróg moczowych, choć ten problem dotyczy raczej przerostu warg sromowych niż napletka łechtaczki.

           Jeśli odczuwasz dyskomfort, czujesz się nieswojo w związku z postrzeganą nadmiarowością – ten zabieg jest dla Ciebie. Jednak jako lekarz czuję się zobowiązany, żeby przypomnieć o dwóch sprawach przed zabiegiem. Po pierwsze zabiegi ginekologii estetycznej są stworzone tylko i wyłącznie dla Twojego zadowolenia. Jeśli czujesz się jakkolwiek zmuszana do zabiegu, nie podejmuj go. To Twoje ciało. Poza tym należy pamiętać, że nasze postrzeganie ciała może wynikać z nierealnych oczekiwań, nieosiągalnych standardów lub braku właściwego punktu odniesienia. Piszę to wszystko, bo wierzę bardzo w słowa: „po pierwsze nie szkodzić”.

Mity o plastyce łechtaczki

           W internecie można przeczytać, że zabieg „plastyki łechtaczki” ma służyć poprawie doznań. Nie jest to do końca prawda. Owszem, w wypadkach skrajnego przerostu fałdów skórnych może dojść do ograniczenia stymulacji. Jednak nie jest to samo w sobie celem zabiegu.

           „Plastyka łechtaczki” jest zabiegiem korekcji estetycznej. Nakierowanie zabiegu na „odsłanianie” tego czułego narządu może doprowadzić do jego nadmiernej ekspozycji. Łechtaczka może wykraczać poza napletek na maksymalnie 3-5 milimetrów. Co więcej, w sytuacji podniecenia seksualnego, łechtaczka nabrzmiewa krwią i sama się odsłania.

W przeciwnym razie, gdybyśmy wycięli nadmiar napletka, może dojść do nadmiernej stymulacji podczas aktywności seksualnej i zwykłych czynności. Nadmiernie wycięty napletek nie będzie chronił łechtaczki przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz wysychaniem. Może to bardzo pogorszyć jakość życia.

           Stąd w leczeniu zaburzeń orgazmu ginekolodzy estetyczni najbardziej polecają zabieg O-shot. Polega on na podaniu czynników wzrostu uzyskanych z krwi pacjentki. Ten naturalny „eliksir” stymuluje rozwój zakończeń nerwów i naczynek krwionośnych. Gwarantuje to doskonały efekt regeneracyjny.

Czy plastyka napletka łechtaczki boli?

Zabieg redukcji napletka łechtaczki jest zupełnie bezbolesny. Co więcej nie będziesz odczuwała bólu także w trakcie rekonwalescencji po zabiegu. Dlaczego zatem można na forach przeczytać o sporych dolegliwościach odczuwanych po zabiegu? Wynika to z techniki znieczulenia.

           W naszej klinice wykonujemy zabieg „plastyki łechtaczki” miejscowo znieczulając nerw sromowy. Unerwia on większość okolic intymnych. Cieniutką igłą podajemy substancję przeciwbólową w okolice warg sromowych większych. Dzięki temu samo wkłucie omija najwrażliwsze tkanki i jest o wiele mniej bolesne niż np. znieczulenie u dentysty. A reszta zabiegu zupełnie nie boli.

           Czym to się różni od typowego znieczulenia do zabiegu? Po pierwsze znieczulając okolice nerwu uzyskujemy całkowite znieczulenie miejsca operowanego. Ponadto efekt przeciwbólowy resztkowo może trwać nawet do kilku dni. Dzięki temu ograniczamy nieprzyjemne doświadczenia także przez wiele godzin po zabiegu.

           Inna sprawa to większa precyzja wykonania zabiegu. W wypadku najczęściej stosowanego znieczulenia nasiękowego substancję wprowadzamy bezpośrednio do miejsc operowanych. Powoduje to powstanie obrzęku. W końcu wypełniamy fałd skórny płynem! A tak jak już pisałem wcześniej, wiotkie i delikatne tkanki okolic intymnych wymagają szczególnej precyzji. Dużo trudniej wyczuć proporcje w obrzękniętej tkance. Stąd też wyższe ryzyko mniej zadowalającego efektu.

Rekonwalescencja po zabiegu plastyki łechtaczki

           Rekonwalescencja po „plastyce łechtaczki” trwa około 4 tygodni. Wtedy dochodzi do pełnego wygojenia i wtedy też umawiamy wizytę kontrolną. Jeśli chodzi o sam proces rekonwalescencji najważniejsze są pierwsze dni i tygodnie. Szczególnie istotna jest dbałość higieniczna, unikanie sportu, ciepłych kąpieli i basenu. Poza tym przez 4 tygodnie wymagane jest ograniczenie aktywności seksualnej.

           Proces rekonwalescencji jest bezbolesny. Przy zastosowaniu znieczulenia nerwu sromowego podczas „plastyki łechtaczki” efekt przeciwbólowy utrzymuje się przez krytyczne, pierwsze dni. Nigdy nie musiałem przepisywać innego leku niż dostępne bez recepty ibuprom czy pyralgina. A to i tak w wyjątkowo rzadkich przypadkach.

           Ponadto w naszej klinice zabiegi „plastyki łechtaczki” wykonujemy nożem radiofrekwencyjnym. To najnowocześniejsze i najbezpieczniejsze narzędzie do wykonywania takich zabiegów. Jest o wiele mniej urazowy niż np. laser. A pamiętajmy mniejszy uraz = mniejszy dyskomfort w trakcie rehabilitacji.

           To co może się pojawić po zabiegu to nieznaczny świąd i dyskomfort miejsc intymnych. Dzieje się to głównie po 48-72h. Świadczy to o prawidłowym gojeniu się rany pooperacyjnej. Takie samo wrażenie powstaje fizjologicznie podczas każdego skaleczenia. Tu najlepszą metodą łagodzenia objawów jest po prostu przykładanie zimnych opatrunków, które bez problemu dostaniesz w aptece.

Podsumowując…

           Plastyka łechtaczki jest bezpiecznym i bezbolesnym zabiegiem korekcji „nadmiarowości” napletka łechtaczki. Dedykowany jest dla kobiet czujących dyskomfort związany z postrzeganiem swoich miejsc intymnych. Najczęściej łączy się go z zabiegiem redukcji warg sromowych lub po prostu jest częścią tego drugiego zabiegu. Nie należy jednak myśleć o „plastyce łechtaczki” jako o zabiegu leczącym zaburzenia orgazmu. Takie podejście może prowadzić do nieprzyjemnych powikłań.

           Jeśli jesteś zdecydowana, zapraszam na konsultację. Wówczas pomogę rozwiać wątpliwości oraz ustalimy Twoje indywidualne potrzeby. 

Oceń post

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*